Moja szwagierka zaczęła przynosić tę brudną colę z czterema składnikami na nasze grille w ogrodzie kilka lat temu i powiem wam, że praktycznie wyparła ciasta i brownie ze stołu z deserami. Smakuje jak tradycyjny przysmak z baru z napojami gazowanymi – zimny, musujący, kremowy i wystarczająco słodki – bez konieczności włączania piekarnika.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE