ajął prywatnego detektywa, aby sprawdzał poczynania swojej żony.
Mąż chciał czegoś więcej niż pisemnego raportu; chciał filmu o poczynaniach swojej żony.
Tydzień później detektyw wrócił z filmem. Usiedli razem, żeby go obejrzeć.
Choć jakość była daleka od profesjonalnej, mężczyzna widział swoją żonę spotykającą się z innym mężczyzną! Zobaczył ich śmiejących się w parku.
Widział, jak bawią się w kawiarni na świeżym powietrzu. Widział, jak tańczą w słabo oświetlonym klubie nocnym.
Z ogromną radością obserwował, jak mężczyzna i jego żona brali udział w kilkunastu zajęciach.
„Po prostu nie mogę w to uwierzyć” – powiedział zrozpaczony mąż.
Detektyw powiedział: „Cóż tu nie wierzyć? Przecież to widać na ekranie!”
Mąż odpowiedział: „Nie mogę uwierzyć, że moja żona może być tak zabawna!”
================================================
Żona i jej mąż wydawali przyjęcie z udziałem ważnych gości.
Żona była tym bardzo podekscytowana i chciała, żeby wszystko poszło idealnie. W ostatniej chwili zdała sobie sprawę, że nie ma ślimaków na przyjęcie, więc poprosiła męża, żeby pobiegł na plażę z wiaderkiem i zebrał trochę ślimaków.
Zgodził się, choć niechętnie. Wziął wiadro, wyszedł za drzwi i zszedł po schodach na plażę. Zbierając ślimaki, natknął się na parę starych znajomych i zaczął się wygłupiać, a wkrótce zapomniał o imprezie u żony.
Było już grubo po dziesiątej, kiedy sobie przypomniał. „O nie!!! Kolacja u mojej żony!!!”
Chwycił wiadro i pobiegł plażą aż do swojego mieszkania. Tak się spieszył, że kiedy dotarł na szczyt schodów, upuścił wiadro ze ślimakami. Ślimaki były wszędzie na dole. Drzwi otworzyły się właśnie w tym momencie, a w progu stanęła bardzo wściekła żona, zastanawiając się, gdzie on się podziewał przez ten cały czas.
Spojrzał na ślimaki na dole, potem na nią, potem z powrotem na ślimaki i powiedział: „No dalej, chłopaki, już prawie jesteśmy na miejscu!”
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE