Te łódeczki z cukinii faszerowane wołowiną to prosty, sycący obiad z przyprawioną mieloną wołowiną, sosem marinara i rozpływającą się mozzarellą. Wydrążamy cukinię, wciskamy w nią przyprawioną, surową mieloną wołowinę, polewamy sosem i odstawiamy piekarnik do ostygnięcia. Na wierzch kładziemy mozzarellę, bo to oczywiste. Pokochasz to, jak mało pracy trzeba włożyć do przygotowania i sprzątania.
Dlaczego to pokochasz
Obiad jednogarnkowy — przyprawiona wołowina gotuje się w cukinii z sosem marinara wokół niej.
Proste składniki — cukinia, mielona wołowina, sos ze słoika, mozzarella i podstawowe przyprawy.
Nadzienie bez ciężkości — delikatna cukinia, pikantna wołowina i sos sprawiają, że każdy kęs jest soczysty.
Łatwe do podania — połącz łódeczki z ogórkami, pomidorami, zieloną sałatą, makaronem jajecznym lub chrupiącym chlebem.
Uwagi dotyczące składników
Wybierz średnią cukinię, jeśli możesz. Ogromne są imponujące, jasne, ale mogą być wodniste i lekko pestkowe w środku. Średniej wielkości cukinia daje solidne łódeczki, które gotują się w odpowiednim czasie, nie zamieniając się w zieloną papkę. Nie lubię papkowatej cukinii. To znaczy, zjem ją — nie jestem z kamienia — ale jej nie lubię.
Do wołowiny użyj 80-90 procent chudego mięsa. Zazwyczaj kupuję 85 procent, ponieważ ma wystarczająco dużo tłuszczu, aby zachować smak, ale nie sprawia, że naczynie do pieczenia wygląda jak plama oleju. Chudsza wołowina też jest dobra, podobnie jak mieszanka wołowiny z mielonym indykiem, jeśli akurat jest w zamrażarce. Wystarczy użyć termometru. Jestem w tej kwestii stanowczy, zwłaszcza w przypadku mięsa mielonego.
Marinara w słoiku to tutaj absolutny hit. Użyj takiej, której smak lubisz, prosto ze słoika. Rao’s jest dobry, gdy jest w promocji; Classico starczyło mi na wiele posiłków; marka sklepowa może być w sam raz. Nie zastanawiaj się za dużo. Łagodny sos jest szczególnie dobry, jeśli masz wybredne dzieci.
Najczęściej używam startej mozzarelli, bo mam lepsze rzeczy do roboty niż tarcie sera po pracy. Świeżo starta mozzarella rozpływa się trochę bardziej, tak, tak. Ale robimy obiad, a nie bierzemy udziału w programie kulinarnym. Jeśli masz suszone oregano, ale nie masz włoskiej przyprawy, użyj jej. Jeśli nie masz żadnej z nich, przepis i tak będzie obiadem.
Składniki
4 średnie cukinie, dobrze umyte — ok. 15–20 cm długości to dobry wynik, choć natura nie konsultuje się ze mną
1 funt mielonej wołowiny, 80–90% chudej
1 1/2 szklanki sosu marinara lub sosu do makaronu ze słoika, plus/minus łyżka, jeśli słoik jest już otwarty
1 szklanka startego sera mozzarella
1 łyżeczka soli koszernej
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu, świeżo zmielonego, jeśli masz ochotę na coś ekstra
1 łyżeczka suszonej włoskiej przyprawy lub suszonego oregano (opcjonalnie, ale ja je lubię)
Oliwa z oliwek lub spray do smażenia do natłuszczenia naczynia do pieczenia Pieczona w piekarniku
cukinia faszerowana wołowiną z 4 składników
Instrukcje:
Rozgrzej piekarnik do 190°C. Lekko natłuść oliwą z oliwek lub sprayem do pieczenia szklaną formę do pieczenia o wymiarach 23×33 cm. Używam szklanej, bo taką mam, a moja stara metalowa forma ma wygięty róg, przez co chwieje się jak stół w przydrożnej knajpce. Przetrwała jednak remont kuchni, więc nie mogę się zmusić, żeby ją wyrzucić.
Odetnij końcówki cukinii, a następnie przekrój każdą wzdłuż na dwie długie połówki. Łyżką wydrąż pestki i trochę miękkiego miąższu, robiąc wgłębienie pośrodku każdej połówki. Pozostaw około 0,5 cm cukinii po bokach i na spodzie, aby łódeczki nie zapadły się podczas pieczenia. Nie musisz ich skrobać na cienko – sama to przeżyłam i te wiotkie łódeczki nie były moim najlepszym momentem.
Ułóż wydrążone połówki cukinii, przekrojoną stroną do góry, ciasno w natłuszczonym naczyniu. Jeśli któraś się turla, jakby miała gdzie indziej leżeć, odetnij najmniejszy kawałek z zaokrąglonego spodu, aby leżała płasko. Nie przesadzaj; cukinia jest śliska i nie raz o mało jej nie przewróciłam przez kuchnię.
W średniej misce połącz mieloną wołowinę, sól koszerną, czarny pieprz i przyprawę włoską lub oregano, jeśli używasz. Używaj widelca lub czystych rąk i mieszaj tylko do momentu, aż przyprawy się połączą. Nie ugniataj na śmierć. Zbyt mocno wymieszana wołowina może zgęstnieć, a nikt nie chce łódeczki z cukinii wypełnionej kawałkiem klopsika.
Czystymi rękami odrywaj kawałki surowej, przyprawionej wołowiny i wciskaj je w kanały cukinii. Napełniaj je od końca do końca, dociskając je wystarczająco mocno, aby wołowina się trzymała, i pozwól, aby wierzchnia warstwa wystawała nieco ponad brzegi cukinii. Robię to bezpośrednio w naczyniu do pieczenia, kiedy tylko mogę, głównie dlatego, że nie lubię myć deski do krojenia, na której była surowa wołowina. To nie lenistwo, to mądrość zdobyta w irytujący sposób.
Polej sosem marinara dookoła i pomiędzy faszerowanymi cukiniami. Jeśli chcesz, polej wierzch odrobiną. Może się wydawać, że sosu jest więcej niż potrzeba, ale dzięki temu cukinia pozostanie soczysta i wystarczy go na później. Przykryj naczynie szczelnie folią aluminiową.
Piecz przez 30 minut. Cukinia powinna zacząć mięknąć, a wołowina powinna być prawie ugotowana. Podczas pieczenia zazwyczaj sprzątam pocztę ze stołu, co w tym domu to absurdalny rytuał. Dlaczego śmieci reklamowe mnożą się szybciej niż cukinia? Nikt tego nie wie.
Ostrożnie zdejmij folię – wystrzeli z niej para, więc nie pochylaj się nad nią, jak ja to zrobiłam, i nie narzekaj, że zaparowały mi okulary. Równomiernie posyp wierzch cukinii z nadzieniem wołowym mozzarellą.
Wstaw naczynie z powrotem do piekarnika bez przykrycia i piecz przez kolejne 10–15 minut, aż ser się roztopi i lekko zarumieni. Sprawdź najgrubszą część wołowiny w jednej z cukinii termometrem z natychmiastowym odczytem; musi osiągnąć temperaturę co najmniej 71°C. Wiem, że termometry wydają się czymś więcej, ale mielona wołowina to nie jest coś, co lubię robić na luzie.
Przed podaniem odstaw łódeczki z cukinii na 5–10 minut. Łatwiej je wyjąć, a soki nieco opadną. Polej każdą porcję ciepłym sosem z dna naczynia. Dodatkowy parmezan i zmiażdżona czerwona papryka na stole to zawsze dobry pomysł.
Wariacje
Dla małych dzieci – lub dorosłych o zdecydowanych poglądach na temat zielonych produktów – użyj łagodnego sosu marinara i pomiń włoską przyprawę. Mogą dodać własny ser przy stole, co w jakiś sposób sprawi, że danie będzie bardziej akceptowalne.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE